nr 44 (2021)
W SPRZEDAŻY

Austria

Na Austrię patrzymy przez różowe okulary, jak na kraj, gdzie wszyscy miłują walce, Mozarta, tort Sachera, kawę, sznycel i piwo, chociaż w różnej kolejności. Tymczasem zapominamy, jak bardzo zróżnicowany geograficznie, kulturowo i tożsamościowo jest kraj rozciągnięty między dwoma jeziorami – Nezyderskim i Bodeńskim. Austria nie objawiła się na mapie Europy w gotowej formie, lecz stopniowo budowała swoją tożsamość i rzeźbiła kształt.

Dla Josepha Rotha rozpad monarchii austro-węgierskiej był, obok I wojny światowej, największą tragedią jego życia. Jednak to, co dla monarchistów z nostalgią wspominających erę Franciszka Józefa I wyznaczało brutalnym cięciem koniec dawnego świata, stało się początkiem nowej europejskiej republiki. Przez lata zimnej wojny patrzyliśmy na Austrię z nutą zazdrości, bowiem znalazła się po lepszej stronie „żelaznej kurtyny”. Nawet gdy odrodzona w 1955 roku republika zmagała się z własnymi demonami z bliższej lub dalszej historii, zdawała się krajem mlekiem i miodem płynącym: narciarze fantazjowali o szusowaniu po alpejskich stokach, czytelnicy z zachwytem sięgali po bezwzględnych austriackich prozaików, melomani peregrynowali do Salzburga, zaś miłośnicy sztuki i architektury nieuchronnie za cel pielgrzymek obierali Wiedeń.

Na Austrię patrzymy przez różowe okulary, jak na kraj, gdzie wszyscy miłują walce, Mozarta, tort Sachera, kawę, sznycel i piwo, chociaż w różnej  kolejności. Tymczasem zapominamy, jak bardzo zróżnicowany geograficznie, kulturowo i tożsamościowo jest kraj rozciągnięty między dwoma jeziorami – Nezyderskim i Bodeńskim. Krajobrazową różnorodność wzbogacają górzysta Karyntia  i nizinny Burgenland, regiony ze sporym odsetkiem mniejszości narodowych. Austria nie objawiła się na mapie Europy w gotowej formie, lecz stopniowo budo‑ wała swoją tożsamość i rzeźbiła kształt. Austriak musiał w XX wieku zrzucić skórę „człowieka bez właściwości” i niejako wymyślić się na nowo.

Chociaż nie łączy nas wspólna granica, to z krakowskiej perspektywy Austria jest nam niezwykle bliska. Mamy głębokie poczucie sąsiedztwa i z przyjemnością dzięki austriackiemu numerowi „Herito” poznawaliśmy naszego sąsiada jeszcze lepiej.

KUP NUMER

Copyright © Herito 2020